STRONA KORZYSTA Z PLIKÓW COOKIES. PRZEBYWANIE NA NIEJ OZNACZA AKCEPTACJĘ POLITYKI PLIKÓW COOKIES NIE POKAZUJ WIĘCEJ TEGO KOMUNIKATU
25 lat zabawy. Historia Mazdy MX-5
Napisany przez, Maciej Bołtowicz, 2014-08-28

25 lat zabawy. Historia Mazdy MX-5 cz. II


Najsłynniejszy roadster w historii motoryzacji właśnie obchodzi 25. urodziny. Wymyślił go dziennikarz motoryzacyjny, Bob Hall. Jego pomysł wprowadzili w życie konstruktorzy Mazdy. Jak powstawała MX-5? Oto dalsza część opowieści o tym, jak kształtowała się historia Mazdy MX-5.

Gliniany model, który stał się bazą dla MX-piątki, nazwano Duo 101. Zespół konstruktorów, pod kierownictwem Toshihiko Hirai, miał teraz wprowadzić w życie pomysł Amerykanów. –

Nazywaliśmy go Pops Hirai [tato Hirai - red.]. To on był ojcem samochodu

wspomina Bob Hall.

Kiedy przyjąłem rolę szefa programu pierwszej generacji Mazdy MX-5, lekkie sportowe samochody były prawie na wymarciu. Doświadczyłem wielu trudnych chwil, bo nie byłem pewien, czy uda nam się rzucić nowe światło na ten rynek – mówi, emerytowany dziś, Hirai. Duo 101 wzorowany był na niektórych rozwiązaniach stylistycznych Lotusa Elana, roadstera z lat 60. (takim modelem jeździł w tym czasie służbowo Bob Hall). Twórcy działali trzymając się motta „Jinba ittai”, którą tłumaczy się jako „jedność konia i jeźdźca”. W 1985 r. pierwsze prototypy, zbudowane na jego podstawie, zostały objeżdżone w pobliżu Santa Barbara w USA. Zebrały pozytywne noty.

Nocne jazdy testowe

Historia Mazdy MX-5 pełna jest emocji.W 1986 r. prace weszły w ostatnią fazę. Projekt opisano kodem P729 a grupa konstruktorów zabrała się za tworzenie pięciu zaawansowanych technologicznie prototypów.

Bob Hall wspomina, że jazdy testowe były trzymane w tajemnicy i musiały odbywać się nocą. – Japonia przysłała nam do Kalifornii kilka prototypów. Pewnej nocy szef amerykańskiego działu badań i rozwoju przyszedł do mnie i zapytał: „Bob – san, może byś się przejechał P729 dziś w nocy?” Wracałem do domu dwie godziny zamiast 30 minut jak zawsze. Odwiozłem auto do pracy przed wschodem słońca. To była niezwykła radość i pewność, że zbudowaliśmy coś fantastycznego – mówi.

 

Sukces, który zadziwił nawet twórców

Już badania focusowe wróżyły sukces. Badani byli zachwyceni. Pierwsza wersja Mazdy MX-5 miała być premierowo sprzedawana w USA za 8888 dolarów (ósemka to szczęśliwa liczba w Japonii). Badana grupa konsumentów była jednak przekonana, że auto jest warte około 17 000 dolarów. Cenę ustalono zatem na 13 000 dolarów. 

W 1989 r. Mazda MX-5 była gotowa, by pokazać się światu. Nazwa to skrót od „Mazda Experiment, projekt numer 5”.

Zainteresowanie roadsterem przeszło najśmielsze oczekiwania jego twórców. Firma zakładała, że w ciągu pierwszego roku sprzeda 40 tys. modeli na całym świecie. Tymczasem tylko w Stanach Zjednoczonych sprzedaż poszybowała do ok. 4 tys. samochodów w miesiąc! W Japonii – ok. 3 tys.

Mój moment Ikigai

Jaka jest tajemnica sukcesu MX-5? – Inne firmy patrzyły na to, co mają i zastanawiały się, jak można to zaadaptować na nowy produkt. W Maździe przyjrzeliśmy się temu, czego pragną ludzie. I to im daliśmy – uważa Hall.

Rok później, kiedy samochód był już bardzo popularny, Kenichi Yamamoto powiedział mi „Bob-san, MX-5 to twój moment Ikigai” – wspomina Bob Hall. W Japonii oznacza to chwilę, gdy odnajdujesz coś co uzasadnia twoje istnienie, każe wstawać rano z łóżka. – Jestem bardzo z tego powodu szczęśliwy – dodaje pomysłodawca MX-piątki.



Aktualnie nikt nie dodał jeszcze komentarza, bądz pierwszy i dodaj komentarz

ZOBACZ TAKŻE

KATEGORIA: Mazda